Tragedia na Maderze

Rząd regionalny Madery ogłosił niekompletną jeszcze listę ofiar nawałnicy, która nawiedziła wyspę: 43 zabitych i ponad 120 rannych. Ekolodzy przypominają, że ostrzegali przed skutkami "wybetonowania" wyspy.

{mosgoogle}
Usuwanie zniszczeń spowodowanych przez potoki górskie, które wystąpiły
z brzegów pod wpływem nawałnicy szalejącej w nocy z piątku na sobotę i
przez część dnia w sobotę, oraz lawiny ziemne i obsunięcia się gruntów
potrwa na Maderze przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Tak ocenia
sytuację dowództwo ekip saperskich i strażackich przysłanych w
niedzielę z Lizbony na wyspę.

Premier Portugalii Jose Socrates, który przybył w niedzielę na Maderę
samolotem wojskowym, zapewnił, że regionalny rząd archipelagu liczącego
ponad 250 tys. mieszkańców otrzyma od metropolii "wszelką niezbędną
pomoc".

W niedzielę przed południem strażacy zdołali dotrzeć do odciętego od
świata osiedla Curral de Freiras, które liczy 4 tys. mieszkańców i
położone jest w kraterze wygasłego wulkanu. Wobec osunięć gruntu
większość domów jest tam nadal niedostępna.

Na otwartym z powrotem dla ruchu lotnisku międzynarodowym niedaleko
stolicy, Funchal, wylądował wojskowy samolot transportowy C-130 z ekipą
lekarzy i sprzętem medycznym. Przywiózł także polowe centrale
telefoniczne, ponieważ Funchal, pobliskie miasto Riveira Brava i wiele
innych miejscowości na południowym wybrzeżu wyspy, które najbardziej
ucierpiało, pozostaje bez łączności telefonicznej.

Stolica Madery nadal jest bez światła, nie działają wodociągi, nie dało
się na razie przywrócić komunikacji na wielu drogach prowadzących do
Funchal.

Najgorsze zniszczenia żywioł wyrządził w handlowej, nadmorskiej części
miasta. Woda porywała ze stromych ulic parkujące samochody osobowe,
furgonetki i ciężarówki, które spadały na dachy niżej położonych domów.

Ekipy nurków przystąpiły w sobotę do poszukiwania samochodów, które
wzburzone wody dwóch górskich potoków przepływających przez Funchal i
strumienia przecinającego miejscowość Ribeira Brava zaniosły aż do
morza.

Lizboński dziennik "Publico" zamieścił wśród zdjęć zniszczeń,
spowodowanych przez ulewę i wicher wiejący nad Maderą z szybkością 100
kilometrów na godzinę, fotografię jednego z potoków płynących przez
stolicę wyspy. Zmienił się podczas nawałnicy we wzburzoną rzekę, której
wody nie pomieściły się w wybetonowanym korycie i niszczyły wszystko
wokół.

Przed skutkami "betonowania" Madery, zwężania koryt potoków i strumieni
górskich celem uzyskania dodatkowego miejsca pod budowę domów od dawna
ostrzegały miejscowe organizacje ekologiczne.

Dziś Madera, główna wyspa archipelagu (57 km długości na 22 km
szerokości), zwana "wiecznym ogrodem", poprzecinana nowymi drogami
szybkiego ruchu, wiaduktami i tunelami przypomina szwajcarski ser -
pisze agencja AFP o skutkach "betonowania" wyspy.

Szef rządu regionalnego Madery Alberto Joao Jardim, pozostający od
długiego czasu w konflikcie z władzami centralnymi w Lizbonie, broniąc
się przed zarzutami ekologów, użył w niedzielę w rozmowie z
dziennikarzami takiej metafory: "Kiedy przybyłem tu w 1978 roku,
ludność Madery mieszkała w jaskiniach".

Podkreślił, że za jego administracji dzięki polityce wielkich
przedsięwzięć budowlanych na wyspie, finansowanych w znacznej mierze
przez Unię Europejską, Madera z jednego z najbiedniejszych regionów
Portugalii stała się regionem o dochodach wyższych o 25 proc od
średniej krajowej.

"Perłę Atlantyku", jak reklamowana jest w folderach biur podróży,
odwiedza co roku 850 tys. turystów – tradycyjnie, od XIX wieku
przybywających z W. Brytanii, a obecnie również z Niemiec i innych
krajów Unii Europejskiej.

Z całego świata napływają do regionalnego rządu Madery wyrazy
współczucia i kondolencje. Król Hiszpanii Juan Carlos zatelefonował w
niedzielę do prezydenta Portugalii Anibala Cavaco Silvy, oferując pomoc
w usuwaniu szkód wyrządzonych przez klęskę żywiołową na Maderze.

Słynny portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, który urodził się w 1985
r. na Maderze, zaoferował pomoc materialną z powodu "katastrofy bez
precedensu", jaka dotknęła jego rodzinną wyspę.

List kondolencyjny wystosował też prezydent Lech Kaczyński, przekazując
głębokie wyrazy współczucia rodzinom ofiar tragedii na Maderze.

źrodło: podroze.onet.pl


Inne wpisy z danej kategorii: Aktualności

RSSKomentarze (0)

Trackback URL