Opłaty klimatyczne za zwiedzanie Wielkopolski

Mały wielkopolski Sieraków czy Ślesin przebijają popularne Duszniki Zdrój i równają się z Łebą i Zakopanem. Z kolei Międzychód jest wart tyle samo co nadmorskie Władysławowo.

Takie wnioski można wyciągnąć, gdy weźmiemy pod uwagę stawkę podatku miejscowego, jaki podczas wakacji musi płacić każdy wypoczywający. Letnicy nazywają go żartobliwie opłatą za… oddychanie w turystycznej miejscowości. Wysokość niektórych opłat w naszym regionie zaskakuje, ale samorządowcy tłumaczą się, że stawki nie są wygórowane, a dodatkowe wpływy do budżetu przydadzą się małym gminom.

Zacznijmy od wielkopolskich rekordzistów. W podkonińskim Ślesinie i popularnym wśród poznaniaków Siera-kowie musimy zapłacić aż 1,60 zł opłaty miejscowej za każdy dzień pobytu osoby dorosłej.

– Nie wiem, czy te stawki są wysokie, czy nie, bo nie mam porównania z innymi miejscowościami turystycznymi. O wysokości tych opłat zadecydowali radni. Na razie od turystów nie dochodziły do nas informacje, że są to zbyt wysokie opłaty. Ale być może weźmiemy to pod uwagę i jeśli będzie trzeba, to stawki zmienimy – tłumaczy Grzegorz Adamczak, przewodniczący Rady Miejskiej Sierakowa.

Mało znana w regionie gmina Ostrowite pod Koninem wyceniła swoje atrakcje na 1,50 zł, natomiast Międzychód na 1,30 zł. Tylko 10 groszy mniej zapłaci za dobę każdy, kto przyjedzie do popularnego w regionie leszczyńskim Boszkowa. Wypoczynek nad Jeziorem Dominickim to niekwestionowany lider w kategorii najbardziej obleganych miejscowości turystycznych w południowo-zachodniej Wielkopolsce.

– Emerytów i rencistów obowiązują stawki o połowę mniejsze – informuje Danuta Poloszyk z Urzędu Gminy we Włoszakowicach i zastrzega jednocześnie: – Te kwoty nie są wygórowane i nie uległy zmianie od trzech lat. Takie same stawki są w Gołuchowie (powiat pleszewski). Jednak tutaj na zniżki może jeszcze liczyć młodzież w wieku od 13 do 18 lat (60 groszy). W gminie Powidz, gdzie znajdują się znane w całym kraju jeziora dla żeglarzy, dorosły zapłaci złotówkę.

– Stawki ustala rada gminy, jednak u nas od kilku lat nie były podnoszone. Pieniądze trafiają do budżetu, ale w skali roku nie są to jednak duże kwoty – mówi Beata Kwitowska, sekretarz Urzędu Gminy w Powidzu.

źródło: Polska Głos Wielkopolski


Inne wpisy z danej kategorii: Wiadomości turystyczne

RSSKomentarze (0)

Trackback URL