Nie przepłać za tanie wczasy
admin gru 28, 2009 with Komentarze 0
Obniżki nawet do 40 procent! Gwarancja niezmienności ceny! Wycieczka gratis! Takimi hasłami wabią nas biura podróży. Nie dajmy się złapać na ich haczyki.
W biurach podróży roi się od ofert typu first minute. Czyli takich,
które są sprzedawane aż z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Ponieważ
wybór jest duży, touroperatorzy dwoją się i troją by przyciągnąć do
siebie klientów.
Nie każdy zaoszczędzi
Firmy zapewniają, że jeśli już dziś wykupimy wczasy za granicą, możemy dostać zniżkę. Jak dużą?
- Przykładowo Itaka proponuje wczasy tańsze do 40 procent – podaje Maja
Jankowska z biura podróży Text-Tourist w Bydgoszczy. – Grecos Holiday
ma w ofercie wczasy tańsze nawet o 35 procent. To, ile dokładanie
wyniesie zniżka, możemy ustalić dopiero obliczając w systemie cenę dla
konkretnego klienta.
Z promocji będzie można skorzystać tylko przez ograniczony czas. W
niektórych przypadkach do końca roku, w innych jeszcze na początku
stycznia.
- W Alfa Star do końca grudnia upusty wyniosą 22 procent. Później będą stopniowo maleć – dodaje Maja Jankowska.
Gdy zapłacimy, zagwarantują nam stałą cenę
Tanie wczasy mogą po czasie okazać się… droższe. Stanie się tak,
jeśli między innymi wzrosną kursy walut lub cena paliwa. I w związku z
tym biura podróży mogą chcieć abyśmy dopłacili do urlopu nawet kilkaset
złotych.
Możemy uniknąć takich sytuacji, jeśli wykupimy gwarancję niezmienności ceny. Kosztuje ona przynajmniej kilkadziesiąt złotych.
Zaoszczędzimy jeszcze więcej, jeżeli zdecydujemy się na wycieczkę z
darmową gwarancją. Takie oferty właśnie teraz reklamują biura podróży.
Jednak wbrew pozorom mogą one nie okazać się idealnym rozwiązaniem.
Gwarancja niezmienności ceny może bowiem obowiązywać tylko w wybranych
sytuacjach. Przykładowo: nie dopłacimy do urlopu, jeśli wzrośnie kurs
euro. Ale już gdy podrożeje paliwo, biuro podróży poprosi nas o
dodatkową gotówkę.
Warto pamiętać, że gdy cena wczasów zmieni się nie z naszej winy – a na
przykład z powodu wyższego kursu euro – możemy zrezygnować z oferty. A
touroperatorzy muszą nam zwrócić wszystkie pobrane od nas pieniądze.
Zapraszają na wycieczki
Co jeszcze może nas skłonić, by już teraz zaplanować wakacje pod
palmami? Bezpłatna wycieczka fakultatywna, na którą będziemy mogli
wybrać się w miejscu wypoczynku. Przez pół lub cały dzień możemy między
innymi zwiedzać pobliską miejscowość lub pływać statkiem.
- Za darmo nie są oferowane wycieczki najwyższej wartości – mówi
Katarzyna Lewicka z agencji turystycznej Kompas w Toruniu. Zastrzega: -
Klient i tak zyskuje. Może zaoszczędzić 150-190 zł, czyli tyle, ile
kosztuje wycieczka fakultatywna dla jednej osoby.
Katarzyna Lewicka podpowiada jak jeszcze można zaoszczędzić: – Kto chce
teraz wykupić wczasy, wybiera wśród większej liczby hoteli. Jest to
szczególnie ważne dla małżeństw z dwójką dzieci. Im szybciej
zarezerwują miejsca, tym mają większą szansę, że otrzymają pokój z
dwoma dostawkami do spania dla swoich pociech. Jeśli wykupiliby miejsca
dla całej rodziny w dwóch osobnych pokojach, straciliby przysługujące
dzieciom zniżki.
Przeczytaj umowę. Zajrzyj do internetu
Niezależnie od tego, czy już teraz zdecydujemy gdzie spędzimy wakacje,
czy poczekamy z tym kilka tygodni, pamiętajmy aby robić to ostrożnie.
Porównajmy oferty różnych touroperatorów. Zapytajmy pracowników biur
podróży czym różnią się z pozoru podobne oferty. Zajrzyjmy na fora
internetowe i poznajmy opinie turystów.
I najważniejsze! Zanim podpiszemy umowę, dokładnie ją przeczytajmy.
Jeśli mamy wątpliwości, czy któryś z punktów jest dla nas niekorzystny,
zajrzyjmy do “Rejestr klauzul niedozwolonych”. Jest on dostępny na
stronie internetowej www.uokik.gov.pl.
O bezpłatną poradę możemy także poprosić któregoś z miejskich lub powiatowych rzeczników konsumentów.
źródło: pomorska.pl
Inne wpisy z danej kategorii: Aktualności

